Czwartą ilustracją, która będzie pokazywana podczas Nocy Muzeów 2016 w PAN Bibliotece Gdańskiej, są tulipany papuzie Estella Rijnveld.

Szkic i kompozycja

Zacząłem od szkicu, co było prawdziwym koszmarem. Jestem zupełnie pozbawiony kreatywności, co może brzmi dziwnie, ale taka jest prawda. Zawsze mam problem z kompozycją. Czasami spędzam cały dzień myśląc jak umiejscowić przedmioty na papierze. Tym razem spędziłem trzy dni, tak, trzy dni i myślałem, że w końcu oszaleję i się poddam.

Na początku zacząłem od dwóch tulipanów, ale jakoś ta parzysta liczba mi nie pasowała. Trzy wyglądały o wiele lepiej. Kiedy w końcu zdecydowałem gdzie umieszczę kielichy kwiatów, zacząłem myśleć nad łodygami i liśćmi. I się zaczęło… Miałem cały bukiet tulipanów i przekładałem je z miejsca na miejsce nie mogąc ustalić odpowiedniej kompozycji. Wreszcie zrezygnowany odłożyłem je, żeby zrobić sobie przerwę i właśnie wtedy same ułożyły się w miarę przyzwoicie. Zatrzymałem się i nie szukałem dalej. Zmanipulowałem trochę zdjęcie, żebyście mogli zobaczyć całą kompozycję.

002-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Cienie

Zacząłem od naniesienia cieni. Zacząłem od cieni, bo tulipany są biało-czerwone. Namalowanie najpierw cieni na białych fragmentach pozwoli mi na późniejsze łatwe naniesienie czerwieni (nawet na cieniach, bo czerwienie są o wiele mocniejsze i ciemniejsze). Do cieni użyłem dwóch mieszanin. Zazwyczaj używam do cieni którejś z tych mieszanin, w zależności od koloru kwiata, który maluję. Kiedy kwiat jest biały lub żółty lub inny jasny z ciepłym cieniem, używam mieszaniny Ultramarine Violet PV15 z jakimś ciepłym żółtym. To połączenie daje kolor, którego nazwać nie potrafię, ale który działa. To coś jak bardzo jasny neutralny brąz, trochę przybrudzony. Mój drugi kolor cienia to zwykła szarość, którą otrzymuję z połączenia Ultramarine Blue PB29 i Burnt Sienna PR101, czyli standardowy szary. W zależności od tego jak zimny jest cień, dodaję więcej lub mniej ultramaryny. W tych tulipanach użyłem obydwu mieszanin.

003-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Płatki

Kiedy cienie były gotowe przeszedłem do czerwieni. Zrobiłem wcześniej mały test, chociaż byłem pewien, że użyję Winsor Red PR254 i Winsor Red Deep PR264. Winsor Red PR254 to piękna czerwień, a Winsor Red Deep PR264 ładnie tworzy jej cień. Wcześniej już używałem Winsor Red PR254 i zauważyłem, że najlepsze nasycenie tego koloru uzyska się poprzez malowanie warstwami (około 3-4). Z każdą warstwą Winsor Red PR254 staje się coraz mocniejszy (i coraz bardziej kryjący), ale wtedy ta czerwień jest naprawdę czerwona.

004-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

001-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Podkładka pod kątem

Tu możecie zobaczyć moje malutkie biureczko. Jak widzicie obrazek leży pod kątem. Wcześniej tego nie robiłem z powodu, po pierwsze, mojego braku wyobraźni, a po drugie, myślałem, że ramię będzie mnie bolało od trzymania go w niewygodnej pozycji. Ależ się myliłem! Czemu nie spróbowałem tego wcześniej… Jak maluję zawsze mam nos blisko papieru, a jak maluję pionowe rzeczy, to dodatkowo bardzo się garbię. Ale to już przeszłość. Malowanie pod kątem pomaga utrzymać kręgosłup w wygodnej pozycji, a ręka naprawdę się nie męczy. Lepiej późno niż wcale.

005-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Żeby umieścić moją podkładkę pod kątem, wziąłem filcowe samoprzylepne podkładki (przyklejane np. pod nóżki krzesła), przeciąłem je na pół i przykleiłem na biurku. W ten sposób podkładka mi nie zjeżdża.

006-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Pod podkładkę podłożyłem pudełko po butach (trzymam w nim farby). I gotowe, prosty sposób jak się nie ma sztalugi. Pod podkładkę podkładałem też zrolowany ręcznik, też bardzo dobry pomysł, ale tu potrzebowałem większy kąt, stąd pudełko.

007-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Trzeci kielich

Pierwsze cienie na płatkach miałem już gotowe. Namalowałem je w poprzednim etapie. Używałem do nich mieszaniny albo Ultramarine Blue PB29 i Burnt Sienna PR101 albo Ultramarine Violet PV15 i ciepłego żółtego, w zależności od miejsca.

008-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

W następnym kroku naniosłem jasną warstwę Winsor Red PR254, żeby zaznaczyć, gdzie będą czerwienie na płatkach.

009-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Następnie naniosłem więcej warstw Winsor Red PR254 (około czterech). Kiedy wyschły, użyłem Winsor Red Deep PR264 do naniesienia ciemniejszych czerwieni. Na tym etapie wzmocniłem też cienie.

010-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

W końcu dodałem pręciki, słupek, brzegi płatków i delikatne, podłużne plamki na płatkach. W następnym etapie będę malował liście.

011-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Liście

Liście zajęły mi znacznie mniej czasu, niż się spodziewałem. Niestety nie mam zdjęć z poszczególnych etapów ich malowania, bo byłem tak zestresowany, że całkowicie zapomniałem o aparacie. Żadna strata. Naniosłem po prostu kilka warstw zielonej farby.

Użyłem dwóch głównych mieszanin: jasnej i ciemnej zieleni. Jasna mieszanina była połączeniem Winsor Green (Yellow Shade) PG36 z Quinacridone Gold PO49. Ciemna to połączenie jasnej z dodatkiem Ultramarine Blue PB29. Czasami dodawałem też Winsor Red Deep PR264, żeby zneutralizować zielenie.

Ostateczny rezultat

012-tulipany-papuzie-estella-rijnveld

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij innym! Dziękuję! Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn