W tym wpisie dowiesz się o kryteriach, które stosuję przy wyborze farb akwarelowych. Podpowiem Ci na co warto zwrócić uwagę, czym się kierować przy wyborze kolorów i przedstawię propozycje farb, które warto rozważyć.

Dylematy

Kupno akwareli to czasem spory wydatek, szczególnie jeśli kupujemy akwarele profesjonalne. Może się zdarzyć, że staniemy przed częstym dylematem: kupić kostki czy tubki? zestaw czy pojedyncze kolory? Dla niektórych wybór między kostkami i tubkami jest oczywisty, ale nie dla wszystkich. Sam wiem, że na początku byłem przekonany tylko do tubek, o kostkach w ogóle nie myślałem, ale z czasem okazało się, że kostki mają swoje wielkie plusy. Dzisiaj używam i tubek i kostek. Podobny dylemat czeka nas, kiedy mamy do wyboru zestaw farb lub pojedyncze kolory, choć tu wydaje się, że decyzja jest łatwiejsza. Warto zastanowić się nad następującymi rzeczami:

  • tubki czy kostki – na to pytanie sami musimy sobie odpowiedzieć. Zalety i wady mają jedne i drugie. Osobiście używam i tubek i kostek, w zależności od tego, co maluję. Tubki mają kilka zalet. Po pierwsze można je wycisnąć do palety. Po drugie, można je wycisnąć do pustych kostek, więc farba z tubki może grać rolę farby w kostce. Po trzecie, jeśli potrzebujemy dużą ilość rozrobionej farby do sporego obrazu, ciężko będzie taką farbę rozrobić z kostki. Z tubki natomiast wystarczy wycisnąć odpowiednią ilość farby do naczynia, dodać wody i rozrobić. Z drugiej strony kostki zawsze możemy sobie wymieniać, wyjąć z palety i włożyć inny kolor.
  • zestaw czy pojedyncze kolory – zdecydowanie polecam pojedyncze kolory. W zestawach często znajdują się kolory, których prawie w ogóle lub w ogóle nie będziemy używać, a jednak za nie płacimy. Lepiej zatem zastanowić się nad kolorami, które nas interesują i w nie zainwestować.

Wszystko o mojej palecie

Bardzo często jestem pytany o to, jakie kolory mam na swojej palecie. W związku z tym, aby dać satysfakcjonującą odpowiedź, napisałem krótkiego e-booka. Dowiecie się z niego wszystkiego na temat mojej palety. Są tam informacje na temat tego jak komponuję swoją paletę i jakie kolory na niej mam.

Pobierz e-booka

Kliknij tutaj, aby pobrać e-book (wersja zaktualizowana 10.04.2017) (312 pobrań)

wszystko o mojej palecie krzysztof kowalski

Seria profesjonalna i studencka

Moja droga do palety barw, którą mam teraz, była dość długa. Kiedyś nie wiedziałem nic o właściwościach farb, kupowałem po prostu zestaw, który mi się podobał, nie myśląc nawet o tym, co to za farby. Były na moją kieszeń, to brałem. I to właśnie cena była często tym, co wyznaczało które farby kupuję. Dzisiaj wiem, że to był błąd, ale przecież po pierwsze każdy z nas kiedyś zaczynał, a po drugie, nie każdy chce od razu wydawać nie wiadomo ile na farby.

Farby akwarelowe można podzielić na dwie grupy: serię profesjonalną i serię studencką/akademicką/nieprofesjonalną. Farby z serii profesjonalnej są o wiele lepszej jakości, mają więcej pigmentu, przez co kolory są intensywniejsze i wystarczają na dłużej, bo dzięki dużej ilości pigmentu używa się mniej farby, żeby uzyskać mocny kolor. Niektórzy producenci farb profesjonalnych oferują nam również dodatkowe atrakcje, w postaci wyjątkowych właściwości farb. Prym wiedzie tu chyba Daniel Smith, który produkuje np. farby rozwarstwiające się lub serię nazwaną Primatek – kolory wytwarzane na bazie naturalnych pigmentów, pochodzących między innymi z kamieni szlachetnych, np. Jadeite Genuine. Kilka kolorów ma specyficzne właściwości – wyglądają jakby były posypane brokatem, np. Amethyst Genuine. Przydatność takich bajerów dla mnie jest kwestią wątpliwą, ale jeśli chcemy nadać pracy dodatkowe efekty, to Daniel Smith nam to umożliwia.

Seria studencka to farby niższej jakości, zawsze są tańsze od serii profesjonalnej. W składzie mają mniej pigmentu, a paleta barw często jest bardziej ograniczona. Zazwyczaj każda seria profesjonalna ma swój studencki odpowiednik, np. farby Winsor&Newton Professional Watercolour – to seria profesjonalna, a Winsor&Newton Cotman – to seria studencka farb akwarelowych produkowanych przez Winsor&Newton.

Co na początek?

Jeśli nie chcemy od razu wydawać pieniędzy na profesjonalne farby, możemy wybrać coś z tańszej oferty. Mam trzy propozycje. Jeśli farby w kostkach, polecam Białe Noce. Można kupić pojedyncze kostki lub zestawy z różną ilością kostek. Jeśli farby w tubkach, polecam Cotmany lub Van Goghi. Tu od razu uwaga: farby Van Gogh, a przynajmniej tak wynika z moich testów, są półkryjące. Nie są to typowo transparentne farby. Świetnym przykładem artysty, który przez długi czas malował tylko Van Goghami, teraz maluje też Cotmanami i wybranymi kolorami z serii profesjonalnej, a który osiąga piękne efekty, jest Andres Redondo.

Wyższa półka

Jeśli zależy nam na naprawdę dobrych, profesjonalnych farbach akwarelowych, polecam Winsor&Newton, Daniel Smith lub Schmincke Horadam. Wspomniani producenci tworzą naprawdę świetne farby z mocnymi pigmentami. Dostępne są w różnych wersjach: w tubkach, w kostkach, pojedynczo i w zestawach.

Ważna uwaga

Na koniec ważna uwaga dla osób, które nie czytały mojego e-booka. Często jestem pytany o to, które farby są moimi ulubionymi, którego producenta lubię najbardziej. Dla mnie producent nie ma znaczenia i nie mam ulubionego producenta. Używam farb profesjonalnych, a wszystkie farby profesjonalne, bez względu na to, kto je wyprodukował, są naprawdę bardzo dobre. Oczywiście różnią się nieco właściwościami, np. farby Sennalier są na bazie miodu, a QoRy tworzą specyficzne pajączki, ale tak naprawdę to nie kwestia producenta, tylko właściwości poszczególnych kolorów jest tym, na co zwracam największą uwagę. Na to jaki dany kolor ma numer pigmentu, czy jest odporny na światło, czy farba jest transparentna itd. Dlatego na mojej palecie są głównie farby Winsor&Newton, bo te były najłatwiejsze do zdobycia (dzisiaj już każde łatwo zdobyć), ale np. Translucent Orange PO71 na mojej palecie to farba firmy Schmincke Horadam, bo Winsor&Newton w swojej ofercie tego pigmentu nie ma. Z kolei z Daniel Smitha mam np. Quinacridone Purple PV55 czy Quinacridone Gold PO49 (ten ostatni dlatego, że wersja Winsor&Newton jest dwupigmentowa).

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij innym! Dziękuję! Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn